Przejdź do głównej zawartości

"Teraz zaśniesz" C.L. Taylor

Książka, o której ostatnio jest dość głośno. Nie ma co się dziwić- zachęcający opis i mroczna okładka przyciągają miłośników grozy. Ja też dałam się skusić i nie żałuję!
                                      


Zaciekawił mnie pomysł na fabułę: Anna uczestniczy w wypadku, w którym ginie dwóch jej kolegów z pracy, a jeden jest ciężko ranny. Chcąc odciąć się od przeszłości Anna rozpoczyna pracę w hotelu na szkockiej wyspie Rum. Jednak nie wszyscy goście przybyli tam w pokojowych zamiarach. Ktoś pragnie, by Anna zapadła w wieczny sen.
Myślałam, że przyjeżdżając tu, zostawię to wszystko za sobą. Tylko że smutek to nie kurtka, nie można go tak po prostu zrzucić.
Muszę przyznać, że książka napisana jest bardzo oszczędnie. Brakowało mi tu rozbudowanych opisów i lepiej poprowadzonych dialogów. Ma to jednak swoje plusy- "Teraz zaśniesz" czyta się błyskawicznie, a autorce mimo wszystko w pewnym stopniu udało się osiągnąć klimat niepokoju. Hotel na odludziu, odcięcie od świata i czające się niebezpieczeństwo od razu skojarzyło mi się ze "Lśnieniem" i słynnym z klasyki gatunku hotelem Panorama.
Poczucie winy to takie podstępne uczucie. Czai się w mrokach umysłu, czekając, aż będzie mogło odsunąć na bok radość, zadowolenie i spokój; rośnie w siłę i spycha ze sceny wszystkie inne emocje, aż pozostaje już tylko ono.⠀

Podoba mi się sposób, w jaki czytelnik jest tu manipulowany i zwodzony. Krąg podejrzanych zawęża się do siedmiu gości, a mimo to błędne poszlaki i przenoszenie podejrzeń między kolejnymi osobami sprawiają, że nie jest łatwo wytypować mordercę. Każdy z gości ma swoje sekrety, ale zabójca jest jeden. Zgadniesz kto to?
- A czemu miałabym nie wierzyć?
- Czasem ludzie nie są tymi, za których się podają.
Książkę pochłonęłam w dwa wieczory i choć nie jest idealna, to na pewno warta przeczytania. Oryginalny styl, ciekawa fabuła oraz zaskakujące i logicznie wyjaśnione zakończenie sprawiają, że mogę polecić "Teraz zaśniesz" fanom grozy i miłośnikom szybkiej akcji.
                  
                  
                  

Komentarze

  1. Tak bardzo żałuję, że nie wybrałam jej do recenzji. W sumie nic straconego, wystarczy napisać maila do wydawnictwa lub w ostateczności kupić, czy wypożyczyć. Ale czy w mojej bibliotece są tak dobre książki? Wiesz co? Namierzę Cię po GPS i ci ją ukradnę xD

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Żółwie aż do końca" John Green

Książki Johna Greena są dla mnie wyjątkowe. Od nich zaczęła się moja przygoda z czytaniem. Każda z Jego powieści oprócz ciekawej historii, charyzmatycznych bohaterów i humoru niesie ze sobą coś więcej. Uczy przyjaźni, miłości, tolerancji, a przez to w pewien sposób kształtuje młodych czytelników.                                          Minęło parę lat, ale moja sympatia do Johna Greena pozostała, więc chętnie sięgnęłam po "Żółwie aż do końca" Poruszony jest tu problem choroby psychicznej. Szesnastoletnia Aza cierpi bowiem na nerwicę natręctw. Historia opisana jest z jej perspektywy, więc czytelnik może być świadkiem walki, która toczy się w głowie bohaterki w każdej sekundzie. Przyznaję, że mam pewien problem lękowy, ale z drugiej strony, cóż jest nieracjonalnego w przejmowaniu się faktem, że jest się wielką kolonią baterii obleczoną w skórę? Nie znajdziemy tutaj wnikliwych i wyczerpujących opisów choroby, ale trzeba zaznaczyć, że książka skierowana jest głównie do mł

"Pięć osób, które spotykamy w niebie" Mitch Albom

Jaka jest Twoja wizja nieba?                                       Choć nie jestem osobą wierzącą urzekła mnie wizja nieba przedstawiona w książce. Autor opisał miejsce, gdzie każdy po śmierci spotyka pięć osób, od których dostaje niepowtarzalną i wyjątkową lekcje. Każdy ma własną wizję nieba- podobnie jak ma ją większość religii- i wszystkie one zasługują na szacunek⠀ ⠀ Podczas czytania uświadomiłam sobie jak nasze nieświadome, na pozór błahe działania mogą wpływać na innych tworząc niesamowitą sieć powiązań między ludźmi. Nasze losy prawie niezauważalnie wplatają się w życia różnych osób, nie tylko bliskich.⠀ Lektura ta wzrusza, ale przede wszystkim uczy. Uczy, że nie ma na świecie osoby, której istnienie jest bezcelowe. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, jaką rolę odgrywamy w czyimś życiu. - W takim razie moja śmierć poszła na marne, podobnie jak życie. - Niczyje życie nie idzie na marne- orzekł Niebieski Człowiek- Na marne idzie jedynie czas, kiedy myślimy, że jesteśmy sami. ⠀ ⠀

"Przemiany ludzkiego ciała" __________ G. Francis __________

Wcześniej trudno mi było zrozumieć jak wiele procesów zachodzi w Naszych ciałach. Dopiero ta książka pozwoliła mi uzmysłowić sobie magię, jaka dzieje się w Naszych organizmach z każdym oddechem, ruchem, myślą.    "Człowiekiem jestem i nic co ludzkie, nie jest mi obce" - takie właśnie są "Przemiany ludzkiego ciała". Brak tutaj tabu, autor porusza nawet trudne tematy takie jak aborcja, nowotwory, liczne wręcz nieprawdopodobne choroby i deformacje, z jakimi muszą mierzyć się ludzie. Są jednak elementy "luźne", odrobina humoru i wiele ciekawostek o Naszych ciałach i psychice, o dawnych metodach leczenia, liczne nawiązania do literatury i masa inspirujących cytatów o ludzkości. Przypadł mi do gustu styl pisania autora. Bałam się medycznego żargonu. Gavin Francis opisuje to jednak w sposób przystępny, przyswajalny dla każdego, podając różne przykłady z życia codziennego, stosując logiczne uproszenia, które zapadają w pamięć. Czytałam z zaciekawieniem, z